Astronarusa
  • OBSERWATORIUM
    • AKTUALNOŚCI
    • HISTORIA
    • NIEBO
  • OFERTA
    • POKAZY NIEBA
    • WARSZTATY
    • WYKŁADY
  • DLA MEDIÓW
  • Regulamin
  • Obserwacje gwiazd
Sign In

Ścieżki gwiazd

 

tytul

Efekt całej nocy obserwacji okolicy Gwiazdy Polarnej

 

Startrails, tory, smugi, ślady albo gwiezdny kręciołek. To ostatnie określenie chyba najbardziej kreatywnie i celnie opisuje efekt całonocnego naświetlania okolicy Gwiazdy Polarnej. Ten rodzaj astrofotografii daje efektowne rezultaty niedużym nakładem sił. Jednocześnie jest to dobry przykład, że w astronomii  najważniejsza jest cierpliwość. Wystarczy aparat z regulacją czasu naświetlania i samowyzwalaczem zaprogramowanym na długą serię ekspozycji. Zostawiamy go w spokoju na kilka, może kilkanaście godzin ciemnej nocy, nasłuchując co kilka sekund dżwięku uruchamianej migawki. Obiektyw aparatu kierujemy na północ, najlepiej w miejscu oddalonym od świateł.  Jeżeli nie mamy statywu, a  zanieczyszczenie nieba sztucznym światłem wymaga podróży za miasto, to po dotarciu kładziemy aparat na dachu samochodu i nim też przestajemy się interesować. Najważniejsze, aby aparat był zupełnie nieruchomy w trakcie swojej długiej pracy, bo nawet drobne zmiany położenia mogą zepsuć cały efekt. Staramy się skomponować ładny kadr, aby poza gwiazdami zmieścił się kawałek naszej planety. Ciekawy astrokrajobraz nie tylko doda uroku, ale też podpowie, co właściwie uwieczniliśmy, gdy ostatecznie złożymy wszystkie zdjęcia w jedno.

Więcej…

Sporo szarości na niebie gości

 

tytul

Wielka Mgławica Andromedy na zdjęciu z Obserwatorium Narusy

 

Czego oczy nie widzą, to znajdziemy na zdjęciu. Tak parafrazując znane powiedzenie, zachęcamy do wspólnej fotografii głębokiego nieba. Temat bliski naszemu obserwatorium, który dobrze leży na sercu, bo chociaż  trudniej objąć w astronomii skale, to ciągle pozostajemy wśród obiektów i praw natury.  Jest w  tych odległych światach coś czystego i  pierwotnego, co sprawia, że dobre zdjęcia Kosmosu mogą być ukojeniem dla naszych zmysłów. Ale co to znaczy dobre zdjęcie?

Piękno ukryte wśród gwiazd wydobywamy na różne sposoby, jednak wszystko zaczyna się od przyłożenia oka do teleskopu. Tak otwiera się przed nami świat mgławic i galaktyk, ale czy zachwyci, zależy trochę od naszego podejścia. Najczęściej zobaczymy rozmytą, szarą plamkę i tylko wyobraźnia wsparta wiedzą może ją zamienić w mgławicę, czyli gigantyczną chmurę gazu i pyłu, w której rodzą się nowe gwiazdy, albo w galaktykę miliardów gwiazd, wielką wyspę Wszechświata.

Jeżeli szukamy wsparcia w zdjęciach z internetu, to możemy się zdziwić. Natrafimy na wiele obrazów tego samego obiektu, które wyraźnie się od siebie różnią, a najmniej przypominają to, co widzimy przez teleskop! Wtedy nasuwa się pytanie, czy te piękne, kolorowe zdjęcia Kosmosu są prawdziwe?  Nie trzeba szukać daleko, aby  poczuć te różnice. Ponad miesiąc temu, na kilkanaście godzin naszym niebem zawładnęła zorza polarna. Chwilę później internet zalały jej zdjęcia z nasyceniem kolorów, które przebija wszystko, co widoczne gołym okiem. 

Więcej…

Stacja deorbitacja

 

tytul

Kontrolowana deorbitacja pojazdu zaopatrzeniowego Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, 29 września 2008 roku. Źródło 

 

Obserwatorium Narusy należy do sieci ciągłego monitoringu nieba Strażników Nieba Skytinel. Naszym celem są obserwacje zjawisk, których momentu wystąpienia nie da się przewidzieć. Za pomocą odpowiednio przygotowanych kamer rejestrujemy głównie meteory - efekty świetlne gwałtownego wejścia w atmosferę małych, kosmicznych ciał.  Ich przeloty mogą zakończyć się spadkiem na Ziemię meteorytów - niezwykle cennego materiału do badań najbliższego Kosmosu. Ostatecznie celem sieci jest dokładne wyznaczenie miejsca spadku i intensywne poszukiwania meteorytów w terenie.

30 stycznia badania obiektów naturalnego pochodzenia zeszły na dalszy plan, a uwaga obserwatorów na całym świecie skupiła się na fragmencie chińskiej rakiety o symbolu ZQ-3R/B, który w sposób niekontrolowany zniżał się w naszej atmosferze. To masywny element o wadze około 11 ton, został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 3 grudnia 2025 roku. Niekontrolowany powrót rakiety niósł ryzyko, że część jej fragmentów nie spłonie całkowicie w atmosferze i uderzy w Ziemię.

Miejsce i czas spadku są trudne do oszacowania, ze względu na skomplikowaną dynamikę gwałtownego wytapiania niejednorodnej bryły.  Woda zajmuje większość powierzchni Ziemi, więc prawdopodobieństwo, że kosmiczny obiekt wpadnie do oceanu jest największe. Jednak w krytycznych momentach człon rakiety przelatywał miedzy innymi nad północnymi i południowymi rejonami naszego kraju. Jego trajektoria, obliczona przy założeniu braku silnego wpływu atmosfery była dobrze znana.  Do końca nie było wiadomo, w którym momencie wyliczenia stracą sens i rozpocznie się gwałtowne zniżanie. Stąd oprócz rutynowego utrzymania pracy naszych kamer, śledziliśmy najnowsze komunikaty Europejskiego Systemu Nadzoru Przestrzeni Kosmicznej. 

Więcej…

Ferie z nutką astronomii

tytul

Szczegóły zakrycia gromady gwiazd przez Księżyc w Narusie

 

Podczas tegorocznych ferii, północne rejony naszego kraju, w tym Obserwatorium w Narusie, mogły poczuć się wyróżnione. Tylko tutaj w skali kraju możliwe były obserwacje zakrycia jasnych gwiazd najbardziej znanej gromady jesiennego nieba o nazwie Plejady. Znane też jako Siedem Sióstr, znajdują sie w gwiazdozbiorze Byka, a więc w pasie zodiaku. Dzięki temu regularnie zagląda w ich okolicę Księżyc, który potrzebuje około miesiąca, aby przebiec przez wszystkie dwanaście gwiazdozbiorów zodiaku. 

 W ferie wyjątkowo jedna z siostrzyczek, czyli Maja, na bardzo krótko schowała się za jasną tarczą Księżyca. Pozostawała bardzo blisko jego krawędzi, gdy on sam bardzo powoli wędrował po niebie, aby w ciągu kilku godzin zauważalnie zmienić swoje położenie wśród gwiazd. Księżyc w fazie między pierwszą kwadrą  i pełnią ustawił się wieczorem wyjątkowo wysoko. Był wystarczająco jasny, aby przyćmić blaskiem słabsze gwiazdy w swoim najbliższym otoczeniu.

Maja w bezksiężycową noc byłaby bez trudu widoczna gołym okiem, ale 27 stycznia, aby wyłuskać ją z księżycowej łuny potrzebny był teleskop. W polu widzenia naszego instrumentu zdawała się przez krótki czas ślizgać po postrzępionej krawędzi Księżyca. Zamrugała jeszcze intensywniej niż zwykle, znikając raz po raz za księżycowymi górami, stromymi krawędziami kraterów. Obraz przez nasze teleskopy z łatwością uwydatnia wszystkie te szczegóły księżycowego krajobrazu i zostawia niezatarte wrażenie. 

Więcej…

Spektakl na niebie

tytul

Pojedyncza klatka z wielu godzin nagrań zorzy polarnej w Narusie

 

To, co 19 stycznia późnym wieczorem wyprawiało się na niebie Narusy przebija wszelkie sylwestrowe fajerwerki. Piękno i potęga Kosmosu przyjęły kształt rozbieganych kolorowych smug, które ogarnęły w kilka minut całe nasze niebo. Masy naładowanych, słonecznych cząstek uwolnione wskutek wybuchu na Słońcu dotarły do Ziemi wyjątkowo szybko i gęsto. Jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej były częścią gwiazdy, więc nie łatwo przygotować się na ich uderzenie! Przemierzyły 150 milionów kilometrów i wzbudziły naszą atmosferę do tak niezwykłego świecenia. 

Znów nic nam nie umkneło z cudów nieba dzięki kamerom sieci Skytinel, których operatorem jest Fundacja Astrum Narusa. Dziękujemy Mateuszowi Żmiji, koordynatorowi sieci stacji bolidowych,  za pomoc w błyskawicznym przygotowaniu materiału wideo. Złożone na gorąco nagranie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem w sieci. Teraz, gdy emocje nieco opadły, czas na szczegółową analizę tego, co właściwie wydarzyło się na Słońcu oraz na dokładny opis przebiegu zorzy polarnej nad Narusą. Więc wróćmy do początku...

Więcej…
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • OBSERWATORIUM
    • AKTUALNOŚCI
    • HISTORIA
    • NIEBO
  • OFERTA
    • POKAZY NIEBA
    • WARSZTATY
    • WYKŁADY
  • DLA MEDIÓW
  • Regulamin
  • Obserwacje gwiazd