W Narusie jak w górach!

 

tytul

Fragment Księżyca na zdjęciu z Oberwatorium w Narusie

 

W masie śniegu dzieciaki odkrywają prawdziwą zimę, a my podziwiamy nowe trasy zjazdowe, o których nie mieliśmy pojęcia. Między lasem i Zalewem Wiślanym poczujemy różnice wysokości idealne na dziecięce siły i wyobraźnię. A gdy jednak zabraknie sił, to nasze obserwatorium astronomiczne czeka ze swoimi górami, dolinami i wszelkimi pochyłościami, które uwaga - niewiele ustępują największym szczytom na Ziemi! Nasze teleskopy wydobywają nawet najmniejszy detal księżycowego krajobrazu.

Wielka masa poszarpanej skały wygląda znajomo, nawet z wysokości ponad 300 tys. km, bo tyle wynosi odległość do Księżyca. Tylko te kratery, których nie znamy w naszym krajobrazie, mieszają nieco w głowach. Okragłe "dziury" wybite zaraz obok gór, dają nam znać, że to jednak inny świat.

Śniegu tutaj nigdy nie będzie, nawet w najwyższych partiach gór. Brak powietrza, ruchu, kompletna, zabójcza cisza. Bardzo surowy krajobraz, urozmaicony jedynie światłem. A jednak długie cienie rozlewają się przy granicy między dniem i nocą. Tną bezkresne równiny jak nożem, odmierzają czas jak wskazówki zegarka. Samotne szczyty łapią ostatnie promienie Słońca, w dolinach wieczny deficyt światła i ciepła. Zapraszamy. Przez nasze teleskopy zobaczymy Księżyc na milion sposobów.